Perlei - Portal Kobiet Szczęśliwych.
 
 
 
Dział: finanse
rozmiar czcionki:  A A A

Kobieca emerytura

2009-10-25 14:00:00
Kilka tygodni temu pierwsze kobiety otrzymały emeryturę wyliczaną według nowego
systemu, tzn. składającą się z części wypłacanej przez ZUS oraz z „drugiego filaru” czyli z Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego, który kilka lat temu wybrały.
I o ile co do ZUS-u nikt nie ma wątpliwości, o tyle rozczarowanie z drugiej części emerytury było ogromne. Otóż owe pierwsze emerytury wyniosły ok. 26 zł. Tak, 26 zł, nie brakuje żadnych zer.
Oczywiście natychmiast rozgorzała w mediach dyskusja.
Dlaczego tak śmieszna kwota ? Czy zostaliśmy oszukani ? – wszak pamiętamy  reklamy sprzed kilku lat, według których dzięki reformie polscy emeryci mieli się upodobnić do tych niemieckich czy japońskich i swoją jesień życia spędzać na wakacjach pod palmami.
Głosów w tych dyskusjach i rad jak zapewnić sobie lepszą przyszłość jest tak wiele,
że nawet wybitni ekonomiści mają problem ze stwierdzeniem co jest prawdą, a co nie.
Co wiec robić, by za parę lat nie czuć się oszukanym ? I przede wszystkim co robić, by móc godnie żyć będąc na emeryturze ? Ponieważ nie każda z nas wie dokładnie o co chodzi z tą emerytura, na początek trochę teorii.
Do tej pory emeryturę którą dostawały nasze mamy czy babcie wypłacało nam państwo poprzez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, powszechnie zwany Zusem. ZUS oczywiście nie ma własnych pieniędzy tylko rozdysponowuje to co wpłacają w ramach obowiązkowej składki ci, którzy w danej chwili pracują. Zasada jest prosta, pracujący płacą na tych co już nie pracują, by potem, gdy oni już nie będą mogli pracować, wpłacali na nich młodsi. Zasadę tę wymyślił Bismarck pod koniec XIX wieku i sprawdzała się ona doskonale przez lata.
Problem polega na tym że gdy system był wprowadzany oraz przez większą część XX wieku,
na stosunkowo niewielką ilość osób starszych pracowało wiele młodych. Dziś zaś jest odwrotnie, coraz mniej młodych pracuje, a dzięki temu że ludzie dłużej żyją coraz dłużej pobierają też emerytury. Reforma z roku 1999 wprowadziła nowy system.
Nasza emeryturę składać się będzie z różnych filarów. 
Pierwszy filar to część równa dla wszystkich, wypłacana przez ZUS każdemu, kto osiągnął odpowiedni wiek , niezależnie od ilości przepracowanych lat. W założeniu będzie to kwota niewielka, pozwalająca raczej na wegetację, niż na godziwe życie. 
Drugi filar to nasze indywidualne konto na które oszczędzamy w Towarzystwach Emerytalnych. Wysokość naszej przyszłej emerytury zależeć ma od ilości zgromadzonych przez nas pieniędzy oraz od efektywności Powszechnych Towarzystw Emerytalnych obracających naszymi pieniędzmi.
Oba filary są obowiązkowe co oznacza, że każdy pracujący musi odkładać pieniądze – jest to tzw. ZUS, który co miesiąc płacimy samodzielnie lub robi to nasz pracodawca. W chwili obecnej najniższy ZUS od pełnego wynagrodzenia wynosi ok. 800 zł. Aktualne szacunki dotyczące naszych emerytur za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wypłacanych z obu filarów są zatrważające. Symulacje pokazują, że będzie to ok. 1200 zł miesięcznie. I znów mamy prawo czuć się oszukani. Pamiętajmy więc, że reforma przewidując tak słabe wyniki, proponuje nam korzystanie z innych filarów.
Oto one: Trzeci filar – indywidualne, dobrowolne konto emerytalne. Co miesiąc odkładamy do specjalnego funduszu jakąś kwotę. Nawet mała kwota regularnie odkładana powinna dać nam na emeryturze dodatkowe kilkaset złotych. Plusem takiego oszczędzania jest możliwość samodzielnego zarządzania pieniędzmi (możemy je np. po kilku latach zabrać w całości nie czekając do emerytury). Minusem jest to że jeśli chcemy uniknąć płacenia podatku kwota którą możemy odkładać jest ograniczona.
Trzeci filar jest popularny jako sposób oszczędzania w dużych korporacjach, które w ten sposób wspomagają swoich pracowników, gdyż dopłacają do ich składek . Niestety w ten sposób oszczędza tylko kilkadziesiąt tysięcy Polaków. 
Czwarty filar to również dobrowolne inwestowanie w papiery finansowe, ale zorganizowane w inny sposób . W III filarze zarządzanie naszymi pieniędzmi powierzamy specjalistycznej firmie, w IV filarze sami decydujemy w co inwestujemy. Do wyboru są typowe papiery wartościowe : obligacje, akcje oraz jednostki różnego typu funduszy. Minusem jest oczywiście to, że musimy się choć trochę na tym znać, by nasze inwestowanie nie zakończyło się całkowitą klęską. Plusem jest to, że przy odrobinie szczęścia zwrot z naszych inwestycji np. z inwestycji w akcje może być ogromny.
Ostatnio coraz częściej mówi się też o piątym filarze czyli o inwestowaniu w kontekście emerytalnym, ale nie w typowe papiery wartościowe. W V filarze inwestujemy w nieruchomości czy w przedmioty kolekcjonerskie, np. popularne ostatnio monety. Niestety tego typu inwestycje, szczególnie w okresie długoterminowym, mają charakter bardzo loteryjny. I jeśli wyobrazimy sobie, że nasz rodzic zbierał przez całe życie znaczki pocztowe, dość cenne w czasach PRL-u licząc, że sprzeda je na emeryturze, dziś za tą kolekcję uzyska bardzo niską kilkudziesięciozłotową kwotę. Oczywiście jako pozytywny przykład można podać inwestycje w prace młodych artystów, które po kilkudziesięciu latach mogą zyskać na wartości.

Generalnie zasada jest prosta, niezależnie od tego na jaki sposób oszczędzania na emeryturę się zdecydujemy, pamiętajmy , że nawet mała kwota odkładana co miesiąc przez 30 lat, da nam na emeryturze dodatkową pensje. I to właśnie ta kwota może zdecydować gdzie spędzimy nasze 65 urodziny : pod palmami czy pod śmietnikiem.

Justyna Gromadzka.
Dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych     Poleć artykuł znajomemu Poleć znajomemu     Drukuj artykuł Drukuj
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Kobieca emerytura
Kilka tygodni temu pierwsze kobiety otrzymały emeryturę wyliczaną według nowego systemu, tzn. składającą się z części wypłacanej przez ZUS oraz z „drugiego filaru” czyli z Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego, który kilka lat temu wybrały. I o ile co do ZUS-u nikt nie ma wątpliwości, o tyle rozczarowanie z drugiej części emerytury było ogromne. Otóż owe pierwsze emerytury wyniosły ok. 26 zł. Tak, 26 zł, nie brakuje żadnych zer. Oczywiście natychmiast rozgorzała w mediach dyskusja.
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
 
Autor
 
 
Wasze komentarze
Współpraca   Kontakt   Reklama
Copyright © 2017 Perlei. Wszelkie prawa zastrzeżone.
L77Strony internetowe